Cudze scenariusze, Twoje życie. Czyja miara Cię mierzy?

Życie na cudzym gruncie

Wielu z nas niesie w sobie niewidzialny plecak wypełniony oczekiwaniami innych. Od dzieciństwa uczymy się, że uznanie i miłość są nagrodą za bycie „jakimś” – pomocnym, skutecznym, uśmiechniętym. W efekcie w dorosłym życiu często budujemy swoją tożsamość na aprobacie otoczenia. Jeśli jednak spełnianie cudzych życzeń jest jedynym paliwem dla Twojego poczucia wartości, zawsze będziesz czuć wewnętrzny głód. Prawdziwa wartość nie jest wynikiem równania „robienie dla innych = bycie ważnym”. Ona po prostu jest, niezależnie od tego, czy ktoś ją w danej chwili dostrzega.

Głos, który został uciszony

Kiedy zbyt długo czytamy cudze scenariusze, zaczynamy zapominać brzmienia własnego głosu. Nasze autentyczne potrzeby zostają zepchnięte do podświadomości, a my stajemy się ekspertami od wyczuwania cudzych nastrojów. Ta nadwrażliwość na oczekiwania świata jest wyczerpująca. Poczucie wartości budowane na zewnątrz jest jak dom na piasku – wystarczy jedna zmiana nastroju bliskiej osoby czy krytyka szefa, by fundamenty zaczęły drżeć. Odzyskanie siebie zaczyna się od odważnego pytania: „Czego ja potrzebuję, gdy nikt na mnie nie patrzy?”.

Powrót do wewnętrznego kompasu

Proces odzyskiwania sprawstwa nad własnym życiem to nauka odróżniania swoich pragnień od wdrukowanych schematów. Praca z podświadomością, np. poprzez metodę PSYCH-K®, pozwala namierzyć te stare zapisy, które każą nam szukać potwierdzenia siebie w oczach innych. W coachingu systemowym z kolei przyglądamy się rolom, które nieświadomie odgrywamy w swoich rodzinach czy firmach. To fascynująca podróż do momentu, w którym Twoja miara zaczyna pochodzić z Twojego serca, a granice stawiane światu stają się aktem najwyższej miłości do siebie.